5
Maj
2016
0
jak oszczędności uratowały mi skórę

JAK OSZCZĘDNOŚCI URATOWAŁY MI SKÓRĘ

Z czym kojarzy mi się praca na etacie? Poczucie bezpieczeństwa, pewność, stabilność.  To wszystko jest jednak ułudą!! Dokładnie tak!! Ktoś może powiedzieć, że wymyślam, przesadzam, powtarzam gdzieś zasłyszane słowa. Prawda jest taka, że nie tak dawno doświadczyłam tego na własnej skórze.

Kiedy tracisz etat, tracisz część (czasami dużą) swojego budżetu domowego. Stajesz przed pytaniem „Co teraz?”. Twoje poczucie bezpieczeństwa nagle gdzieś znika. Zostaje stres i nerwy, z którymi musisz sobie poradzić. Czasami masz nie tylko siebie do utrzymania, ale i dzieci. Jesteś rodzicem i masz osoby za które jesteś odpowiedzialny.

Od kilku lat razem z mężem budowaliśmy nasz „bufor bezpieczeństwa” jakim są oszczędności. Nie, to nie są pieniądze na wakacje, na samochód, dodatkowe zakupy czy jakieś tam „widzi mi się”. To poduszka bezpieczeństwa na wypadek „gdyby”. Czy stworzenie takiej „poduszki” jest proste? Odpowiedź brzmi NIE!! Szczególnie, gdy nie mieszkasz już z rodzicami i żyjesz na własny rachunek.
To wymaga wyrzeczeń. Czasami jest ciężko, gdy widzisz jak inni kupują najnowsze gadżety i inne bajery.

Z ciężkim sercem robiłam przelewy z oszczędności na bieżące konto, by pokrywać nasze aktualne potrzeby. Jednak z drugiej strony miałam ogromną satysfakcje, że nie byłam zmuszona do proszenia  o pieniądze innych. Kiedy mama spytała mnie czy „potrzebujemy pieniędzy” z jednej strony czułam wdzięczność, że jest obok mnie i pomoże, gdy będę naprawdę tego potrzebowała, a z drugiej strony satysfakcję, że mogę powiedzieć „ Nie, dziękuję” jesteśmy zabezpieczeni finansowo na kila miesięcy .

Sytuacja finansowa wraca powoli do normy. Razem z mężem przeszliśmy ciężki test. Jesteśmy bogatsi o to doświadczenie i przez to  silniejsi. Teraz pozostaje na nowo odbudować finansową „poduszkę bezpieczeństwa”.

Jaka jest moja rada? Nie odkładaj budowania „buforu bezpieczeństwa” na następny miesiąc. Rób to systematycznie odkładając 10 procent swoich dochodów na osobne konto. Początki są trudne, ale w miarę jak „kupka rośnie” jest łatwiej 🙂 A może oszczędności kiedyś uratują Twoją skórę…

 

 

„I think the harder part is having the discipline to save. So my tips is: save now or pay later. Far too many people wake up in their sixties and realize thay don’t have enough money. I say, let go of the mentality of spending money for immediate gratification to protect yourself in the long – term.”

Jeannette Bajalia

 

You may also like

nigdy nie jest za późno
Jakich błędów uniknąć podczas zakładania działalności gospodarczej…
Wpływ Social Mediów na nasze życie
Posumowanie roku 2017
NIE WSZYSTKO NA RAZ…

2 Responses

  1. Aleksandra Nęga

    Kamila Rowińska w swojej książce „Buduj swoje życie odpowiedzialnie i zuchwale” opisuje metodę „słoików”. które pokazują jak można dzielić finanse domowe, czy sprawdzić, czy żyje się ponad stan (czyli więcej wydaje niż zarabia). Sprawdziłam metodę słoików na sobie będąc zadłużoną na kilkanaście tysięcy złotych… Było bardzo ciężko, ale sam moment wrzucenia pierwszych kilku groszy dziś spowodował, że odkładanie pieniędzy i jednocześnie racjonalne korzystanie z nich (bo przecież za coś trzeba żyć i też należy budować swoją świadomość finansową, że można żyć wydając pieniądze nie tylko na rachunki, ale też na zabawę i inne przyjemności) – staje się super nawykiem i jak to Kasia ujęła: „poduszą bezpieczeństwa” na sytuacje „gdyby”…. To bardzo ważne, aby zacząć, choćby od 1 grosza miesięcznie…

Leave a Reply

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress