1
Lut
2014

POCZĄTEK ZMIAN

Mówią, że fajnie wyglądam po urodzeniu dwójki dzieci. Może i nie jest źle, ale prawda jest taka, iż nie czuję się dobrze we własnej skórze. Pracując w popularnej sieciówce nauczyłam się kilku sztuczek, jak dobrze zamaskować swoje niedoskonałośći. Mój mąż mówi: „Nie podoba Ci się? To zrób coś z tym”. Tak więc podjęłam postanowienie, aby zrzucić zbędne kilogramy. Dla kogo? Oczywiście, że dla mnie. Ale skłamałabym twierdząc, że to tylko dla mnie. Otóż nie. Chcę  atrakcyjenie wyglądać też dla męża (który już od dłuższego czasu ćwiczy i widać już efekty). Jak wiele Polek ćwiczę z Ewą Chodakowską. Zakupiłam książki. A kiedy nie mam siły ich wertować, odpalam YouTube-a. Na samych ćwiczeniach się nie skończyło. Mała zmiana diety i coś co najwięcej mnie kosztowało – ograniczenie czekolady do minimum. Nie powiem, że jest łatwo. Szczególnie kiedy zaczynałam. Dziś jestem z siebie dumna. Nie potrzebuję już „czegoś dobrego” do kawy. Mam świadomość, że czeka mnie jeszcze dużo pracy. A kiedy już osiągnę swój cel zamierzam świętować…z kawałkiem czekolady 😉

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress